Szkolenie dla polskich przedsiębiorców zainteresowanych rynkiem indyjskim miało formę otwartej dyskusji z zaproszonymi prelegentami i stało się platformą networkingu biznesowego. Gości przywitała Lucyna Jaremczuk z Ministerstwa Rozwoju, zapraszając jednocześnie do udziału w listopadowej misji gospodarczej pod przewodnictwem podsekretarza stanu, Witolda Słowika. Delegacja dedykowana w szczególności branży przetwórstwa rolno-spożywczego będzie połączona z akcją promocyjną podczas targów Word Food India 2017.
- Indie są odbiorcą zaledwie 0,1% polskiego eksportu i pochodzi stamtąd 0,4% polskiego importu. Dwustronne stosunki zarówno handlowe, jak i inwestycyjne wymagają zatem lepszej promocji i zachęty, czemu służyć mają podobne warsztaty - mówił JJ. Sigh. Rynek indyjski ma jednak spore znaczenie dla kilku polskich firm, w którym zamówienia są ściśle związane z polityką rządu i sytuacją gospodarczą. Wciąż zbyt mała reprezentacja polskich dóbr w Indiach nie jest związana z ich słabą konkurencyjnością, ale przede wszystkim z faktem, że skuteczne na tym rynku mogą być tylko firmy trwale na nim obecne, co wymaga uczestnictwa w tym procesie silnego, zakotwiczonego lokalnie partnera.
Indie starają się, zwłaszcza w obecnej roszadzie, która ma miejsce na arenie międzynarodowej wśród czołowych graczy, równoważyć wpływy chińskie i są, według słów szefa IPCCI, coraz żywiej zainteresowane pogłębianiem relacji z państwami CEE, importowaniem nowoczesnego sprzętu i żywności. Usytuowanie Polski (rola bramy do rynków europejskiej unii celnej), jej potencjał ludnościowy i ekonomiczny, sprawia, że indyjscy przedsiębiorcy z sektora IT, chętnie nawiązują współpracę z polskimi talentami programistycznymi. Największe indyjskie firmy IT są już obecne w Polsce.
Dane makroekonomiczne pokazują, iż gospodarka Indii wspina się na coraz wyższe poziomy produktywności. Ten chłonny, ponad miliardowy rynek konsumentów nieustannie potrzebuje nowych towarów i specjalistycznego know-how, którym Polska w wielu dziedzinach dysponuje. - Przykładem tutaj jest aparatura medyczna. Indyjska służba zdrowia, zarówno państwowa jak i prywatna rozwija się bardzo dynamicznie - miliard konsumentów to także miliard potencjalnych pacjentów. Sprzęt z polską metką niczym nie odbiega jakościowo od zachodniego, a pozostaje dla Indii bardziej przystępny cenowo. Decyzja zatem wydaje się prosta. Szanse mają także producenci leków i materiałów higienicznych - opisuje sytuację JJ. Sigh z Indyjsko-Polskiej izby Gospodarczej. Co ciekawe, siłą napędową indyjskiej gospodarki jest sektor małych i średnich przedsiębiorstw, otoczony przez rząd szczególną opieką.
Spotkanie zasiliły również prezentacje instrumentów wsparcia i zabezpieczenia eksportu, jakie gwarantują instytucje Polskiego Funduszu Rozwoju - PAIH, KUKE oraz Bank Gospodarstwa Krajowego. Aleksandra Sobczak przedstawiając architekturę wsparcia PAIH dedykowaną polskim firmom, nakreśliła proces zachodzących w organizacji zmian. Zgodnie z nową polityką Zagraniczne Biura Handlowe PAIH będą lokowane w miejscach, które nie zawsze są zbieżne z funkcjami administracyjnymi danego kraju, ale stanowią prawdziwie epicentrum biznesu. W przypadku Indii biuro zostanie wkrótce aktywowane w Mumbaju, pozostającym najważniejszym indyjskim miastem biznesowym.
Zwieńczeniem warsztatów było przedstawienie case studies - doświadczeń firm Billenium i TZMO jako aktywnych uczestników rynku indyjskiego, wgląd w najnowsze rozwiązania logistyczne dostaw towaru oraz praktyczne studium niuansów komunikacji biznesowej i brand marketingu na subkontynencie indyjskim.
Przedstawicieli sektora rolno-spożywczego serdecznie zapraszamy do udziału w misji gospodarczej do Indii - lista wciąż jest otwarta.
Więcej szczegółów: Polska Misja Gospodarcza do Indii
Załączniki:
Prezentacja Joanna Mularczyk, Ministerstwo Rozwoju, Wspieranie handlu zagranicznego przez BGK | |
Prezentacja KUKE - Twój partner w bezpiecznym eksporcie | |
Prezentacja Michał Szerszeń, Rohlig Suus Logistics |